Tam gdzie psychoterapia łączy się z wiarą

modlitwa

Do czynników leczących w psychoterapii zalicza się m.in. odreagowanie emocjonalne. Gdy człowiek mówiąc do psychoterapeuty o tym co przeżywa wypłacze się, wyzłości, wypowie swój lęk i inne emocje to doznaje ulgi. Ważne są także inne czynniki leczące, ale ten jest bardzo widoczny i namacalny. Bywa on nazywany katharsis.

Coś podobnego dokonuje się czasem także w kontakcie z Bogiem. Chociaż rolą religii nie jest być psychoterapią, to jednak w niektórych praktykach religijnych obecne są elementy psychoterapeutyczne.

W naszym wychowaniu religijnym byliśmy uczeni głównie modlitwy ustnej. Często niewiele wiemy o innych jej formach. Jedną z nich jest „modlitwa uczuciami”. Ze swojego bólu lęku czy radości można zwierzyć się komuś bliskiemu, można powiedzieć psychologowi, ale można powiedzieć także Bogu. Modlitwa ma wtedy zarówno wymiar duchowy jak i terapeutyczny. Gdy człowiek wypowiada swój ból przed psychoterapeutą doznaje ulgi. Gdy wypowiada go przed Bogiem – dzieje się to samo, a nawet więcej.

Takiej formie modlitwy sprzyja jesień. Mamy wtedy mniej energii, bywamy zamyśleni, smutni. W tym czasie nasze myśli wędrują także do naszych bliskich, którzy już odeszli. Jeżeli nasze rany po rozstaniu z kimś ważnym jeszcze się nie zagoiły, lub z innego powodu jest nam ciężko, warto wtedy skorzystać z tej duchowej formy psychoterapii.

Tam gdzie psychoterapia łączy się z wiarą